Dzielenie się doświadczeniem, „Narutowicz” przed szansą

Uniwersytecki szpital w Hamilton w amerykańskim stanie New Jersey chce współpracować ze Szpitalem im. Narutowicza w Krakowie; kilka dni temu nadeszło oficjalne pismo w tej sprawie. - To dla nas kolejna szansa rozwoju. Z jednej strony - nasi lekarze, pielęgniarki i personel administracyjno-szpitalny będą mogli wymieniać i wzbogacać indywidualne doświadczenia zawodowe, z drugiej strony - nasi chorzy będą mogli korzystać z usprawnień i postępu, jakie taka współpraca może przynieść - nie kryje satysfakcji kierownictwo szpitala.

    Krakowski Szpital im. Narutowicza od wielu miesięcy boryka się z coraz poważniejszymi problemami finansowymi: próby restrukturyzacji nie przyniosły zakładanych rezultatów. Dziś szpital jest bardzo zadłużony. Czy kolejne próby ratowania szpitala okażą się skuteczne? Niedawno mianowana dyrektor Renata Godyń - Swędzioł jest dobrej myśli. Jednym z pierwszych zamiarów nowego dyrektora jest ustalenie programu poprawy jakości usług oferowanych przez szpital, co sprawi, że wzrośnie liczba hospitalizacji i liczba zabiegów diagnostycznych i terapeutycznych. W efekcie powinien nastąpić wzrost przychodów szpitala, które w części będą przeznaczone na spłatę długu, a w części - inwestowane w dziedziny pozwalające na dalszą poprawę usług.
    Warunkiem jest jednak usprawnienie funkcjonowania całego szpitala - poczynając od administracji, przez organizację opieki medycznej i pielęgniarskiej, do służb technicznych i pomocniczych włącznie. Dzisiaj wiele szpitali krajowych jest w długach i nie potrafią one znaleźć recepty na funkcjonowanie w warunkach rynkowych. Dlatego - w ocenie kierownictwa szpitala - takich modeli trzeba szukać za granicą, gdzie wolny rynek kształtował ewolucję służby zdrowia przez dziesiątki lat.
    Dyrektor Godyń - Swędzioł planuje nawiązać kontakt z tymi szpitalami w Stanach Zjednoczonych i Niemczech, które osiągnęły najwyższy poziom leczenia ludzi, a jednocześnie mogą podzielić się doświadczeniem w oszczędnym zarządzaniu. Rozmowy trwają, ale najwięcej nadziei budzi przesłane w ostatnich dniach przez prestiżowy szpital uniwersytecki w stanie New Jersey zaproszenie do współpracy nie tylko między administracjami szpitali, ale także do współpracy w zakresie opieki lekarskiej i pielęgniarskiej. „Życzymy mieszkańcom Królewskiego Miasta Krakowa i Powiatu Krakowskiego, aby posiadali najlepszą i wzorową służbę zdrowia, którą moglibyśmy polecać amerykańskim turystom, potrzebującym opieki zdrowotnej w czasie zwiedzania Waszego pięknego kraju” - czytamy w piśmie dyrektor Christy Stephenson skierowanym do Renaty Godyń - Swędzioł.
    Równocześnie dyrekcja szpitala wystąpiła do władz Krakowa o dotację na dokapitalizowanie funduszu zakładowego lub o poręczenie kredytu bankowego; obecnie czeka na odpowiedź. Niezależnie od tego, będzie się starać o odzyskanie z kasy chorych wszystkich należnych pieniędzy za ponadlimitowe usługi w latach ubiegłych. Kierownictwo szpitala wiele obiecuje sobie także po uporządkowaniu sytuacji prawnej wszystkich nieruchomości szpitala. Wówczas część pomieszczeń szpital będzie mógł wynająć, uzyskując dodatkowe przychody.

Dziennik Polski, 2 listopada 2002 r.